Czym jest inflacja? Jak uchronić przed nią swoje finanse?

czym jest inflacja

Popularna ostatnio „drożyna” to temat, który pojawia się praktycznie na każdym roku. Nie ma się jednak czemu dziwić, gdyż ceny rosną w zaskakującym tempie. Takie warunki negatywnie wpływają na wartość nabywczą naszych pieniędzy oraz wymuszają zmianę podejścia do tematu oszczędności. Inflację odczuwamy na każdym kroku – podczas zakupów spożywczych, na stacji benzynowej, a także w trakcie budowy wymarzonego domu. W aktualnej sytuacji gospodarczej nie sposób zadawać pytań o to, co to jest inflacja i jak uchronić przed nią swoje finanse, dlatego też w dzisiejszym artykule rozwiejemy wszelkie wątpliwości. Zapraszamy! 

Co to jest inflacja?

Co prawda od jakiegoś czasu o inflacji słyszymy każdego dnia, to w praktyce okazuje się, że średnio co czwarty Polak nie zdaje sobie sprawy z tego, w jaki sposób faktycznie wpływa ona na wartość nabywczą pieniądza. Jak zatem w najprostszych słowach wyjaśnić co to jest inflacja?

Inflacja – krótka definicja

Najkrótsza definicja inflacji mówi, iż jest to proces wzrostu cen dóbr i usług w całej gospodarce. Rosnące ceny w długofalowej perspektywie bezpośrednio przekładają się na obniżenie siły nabywczej pieniądza. W praktyce oznacza to, że przeciętne gospodarstwo domowe mimo braku odczuwalnych zmian w zarobkach może pozwolić sobie na kupno coraz mniejszej ilości produktów i usług. 

Nie dla każdego inflacja oznacza to samo

Należy jednak pamiętać o tym, że wartość inflacji prezentowana jest w uśrednionej formie dla całego społeczeństwa. Oznacza to, że jej rozmiar nie będzie dla każdego taki sam, gdyż odczuwalny wpływ na wartość pieniędzy determinowany będzie przez podejmowane w danym gospodarstwie domowym decyzje zakupowe. Duże znaczenie mają proporcje wydatków na różne produkty, a także same preferencje konsumentów, gdyż dynamika wzrostu cen nie jest równomierna. 

Jak się mierzy poziom inflacji?

Najczęściej wykorzystywaną miarą inflacji jest wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych, czyli tak zwany CPI (ang. Consumer Price Index). Jak wyliczany jest wskaźnik CPI? W tym celu każdego miesiąca Główny Urząd Statystyczny analizuje zmiany cen produktów i usług konsumenckich reprezentujących potrzeby przeciętnego gospodarstwa domowego.

GUS każdego roku weryfikuję listę branych pod uwagę towarów i usług, tak aby, jak najdokładniej oddawały charakter ponoszonych przez społeczeństwo wydatków. Aktualnie wskaźnik CPI budują ceny około 1400 różnych towarów i usług, a w tym znajdują się zarówno produkty spożywcze, jak i sprzęt komputerowy, elementy wyposażenia domu, ale też usługi internetowe i turystyczne.

Deflator – co to jest?

Warto natomiast pamiętać o tym, że wskaźnik CPI nie jest jedyną miarą rosnących cen. Do określania wartości inflacji służy również „deflator”, czyli indeks określający przeciętną zmianę poziomu cen wszystkich dóbr i usług wchodzących w skład PKB (produktu krajowego brutto). Główna różnica w porównaniu do CPI polega na tym, że deflator uwzględnia cały agregat konsumpcji prywatnej, a nie tylko wyselekcjonowany koszyk wydatków.

O czym mówi nam wskaźnik wzrostu cen?

Wiemy już, w jaki sposób prezentowany jest poziom inflacji, ale jak go rozumieć? Wspomniany już wcześniej poziom zmian cen dóbr i usług konsumpcyjnych może być wyrażony na dwa sposoby: w formie dynamiki, a także jako sama stopa wzrostu. 

  • W przypadku inflacji wyrażonej w formie dynamiki przyjmuje się okres odniesienia równy 100. Na przykład wskaźnik 105 oznacza wyższe ceny o 5% niż w poprzednim porównywanym okresie.
  • Dużo częściej inflacja prezentowana jest przy pomocy samego wskaźnika wzrostu, czyli wartości procentowej odpowiadającej wzrostowi cen – na przykład inflacja na poziomie 12% w ujęciu rok do roku, lub 2% w stosunku do poprzedniego miesiąca.

Jak to rozumieć? Za przykład weźmy wskazania z kwietnia tego roku. Główny Urząd Statystyczny zaprezentował wtedy dane, z których wynikało, że stopa wzrostu inflacji wynosiła 12,4% w porównaniu do analogicznego okresu w poprzednim roku i 2,0% w stosunku do marca 2022.

Przyczyny inflacji

Wiemy już czym jest inflacja i poznaliśmy sposoby jej wyliczania. Skąd jednak bierze się ten regularny wzrost cen, który dotyka bez wyjątku każdego z nas?

Przyczyny inflacji mogą być różne, ale najczęściej cały proces przypomina reakcję łańcuchową, a co za tym idzie, ciężko wytypować jednego, konkretnego winowajcę. Najczęstsze czynniki wpływające na rosnącą inflację to:

  • Niezrównoważona polityka budżetową państwa,
  • zaburzona struktura oraz ilość pieniądza w gospodarce, 
  • niestabilna sytuacja geopolityczna, a
  • rosnące ceny na rynku surowców energetycznych,
  • zagregowany popyt bogacącego się społeczeństwa.

Inflacja, a czynniki zewnętrzne

Jednym z najlepszych przykładów obrazujących wspomnianą wcześniej reakcję łańcuchową, która ma wpływ na rosnącą inflację, jest długofalowy wzrost ceny ropy naftowej. Rosnące ceny paliwa nie oznaczają jedynie niemiłej niespodzianki podczas wizyty na stacji benzynowej, ale przede wszystkim sprawiają, że znacząco zwiększają się koszty transportu w szerokiej perspektywie. Wyższe koszty transportu to oczywiście koszt dla producentów praktycznie z każdej branży, a co za tym idzie podwyżki odczuwalne przez konsumentów. 

Polityka gospodarcza i jej wpływ na inflację

Wyżej opisane zmiany na rynku surowców sprawiają, że ceny potrafią rosnąć bardzo szybko. Warto jednak pamiętać o tym, że w długiej perspektywie na poziom inflacji ma wpływ przede wszystkim polityka pieniężna banku centralnego. To właśnie zadaniem NBP jest reagowanie na sygnały docierające z rynku i podejmowanie prób wyhamowania rosnących cen. Najlepszym przykładem takich działań są regularnie podwyższane w ostatnim czasie stopy procentowe, które mają skłonić konsumentów do oszczędności, a przy tym ograniczyć ilość pieniądza. 

Inflacja w Polsce – jaka jest w 2022 roku?

W ostatnich tygodniach z każdej strony atakują nas informacje o rekordowej inflacji. Czy faktycznie wzrost cen jest aż tak wysoki? Aby to zobrazować, wystarczy przeanalizować wartość wskaźnika CPI na przestrzeni ostatnich lat.

Wysoka inflacja to oczywiście nie jest nowość w kraju nad Wisłą, jednak trzeba podkreślić, że ostatni raz ceny rosły w takim tempie ponad 20 lat temu! Od roku 2001 aż do 2020 inflacja w ujęciu rok do roku nie przekraczała 5%, a najczęściej oscylowała w okolicy 3%. Ile wynosi inflacja w 2022 roku? Zgodnie z danymi udostępnionymi przez GUS na koniec maja tego roku, inflacja wynosi aż 13,9%! Co więcej, poziom ten przekroczył nawet prognozy analityków finansowych, którzy celowali w poziom nieprzekraczający 13,8%.

Kiedy inflacja wyhamuje?

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach inflacja wciąż będzie regularnie rosnąć. Co więcej, nawet jeśli zgodnie z przewidywaniami analityków wyhamuje ona w drugiej części wakacji, to nie należy spodziewać się jej spadku. Wyhamowanie należy raczej rozumieć jako ustabilizowanie się inflacji na aktualnym, dość wysokim poziomie. 

Kiedy spodziewać się spadku inflacji? Niestety ze względu na jej skomplikowany charakter oraz ilość różnych czynników ją kształtujących, nie możemy spodziewać się tegorocznego powrotu do jednocyfrowych odczytów inflacji. Po ostatnim wzroście najbardziej optymistyczne scenariusze przewidują powrót do okolic celu inflacyjnego dopiero w okolicy drugiej połowy 2024 roku.

Jak uchronić finanse przed inflacją?

Inflacja to proces, który nie tylko wpływa na nasze decyzje zakupowe, ale też wymusza przeanalizowanie sposobów oszczędzania pieniędzy. Należy tutaj podkreślić fakt, iż w obecnej sytuacji pieniądze trzymane w gotówce lub na koncie osobistym z miesiąca na miesiąc po prostu tracą swoją siłę nabywczą.

Co więcej, wiele oszczędnościowych produktów finansowych wcale nie pozwala uchronić środków przed negatywnym wpływem inflacji, a jedynie ogranicza jej wpływ. Aby faktycznie mówić o ochronie kapitału przed inflacją, zysk roczny musiałby przewyższać poziom inflacji, co aktualnie oznacza kilkunastoprocentową skuteczność inwestycji w ujęciu rocznym. Gdzie zatem ulokować oszczędności, aby nie zjadała ich rosnąca inflacja?

Lokaty i konta oszczędnościowe

Pierwszym z pomysłów na ochronę kapitału przed utratą jego wartości jest wpłacenie oszczędności na lokatę lub konto oszczędnościowe. Czy to dobry sposób na walkę z inflacją?

Ulokowanie środków w produktach oszczędnościowych co prawda pozwala na otrzymanie procenta od banku, ale trzeba pamiętać o tym, że oferowane na lokatach oprocentowanie jest sporo niższe od aktualnego poziomu inflacji. W praktyce oznacza to, że stawiając na lokaty, nie unikamy negatywnego wpływu inflacji, a jedynie ograniczamy stratę. Mimo wszystko, to wciąż lepsze rozwiązanie od godzenia się z kilkunastoprocentowy spadek wartości oszczędności.

Warto tutaj wspomnieć też o ścisłym powiązaniu wysokości oprocentowania produktów finansowych z inflacją. Jak już wspomnieliśmy, jednym z podstawowych sposobów na walkę z inflacją jest regularne podnoszenie stóp procentowych, do których zalicza się także stopa referencyjna mająca duży wpływ na ustalanie wysokości oprocentowania dla lokat bankowych. Niestety wzrost oprocentowania na lokatach i kontach oszczędnościowych nie nadąża za tempem rosnącej aktualnie inflacji.

Obligacje Skarbu Państwa

Obligacje Skarbu Państwa uznawane są za jeden z najbezpieczniejszych sposobów na regularne oszczędzanie i pomnażanie zgromadzonego kapitału. Zgodnie z definicją zakup obligacji oznacza, że emitent (w tym wypadku NBP) staje się dłużnikiem wobec obligatariusza, który po określonym czasie odzyska zainwestowaną kwotę wraz z należnymi odsetkami. Za bezpieczeństwem takiej inwestycji przemawia fakt, iż zwrot zagwarantowany jest przez Skarb Państwa. Obligacje stałyby się niewypłacalne dopiero w przypadku zbankrutowania państwa polskiego. 

Obligacje mają być też jednym ze sposobów walki resortu finansów z szalejącą inflacją. Zgodnie z niedawnymi zapowiedziami na rynek wprowadzone zostaną nowe obligacje, których oprocentowanie ustalane będzie na podstawie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego. Jak podało Ministerstwo Finansów, w czerwcu 2022 roku rozpocznie się emisja obligacji z comiesięczną wypłatą odsetek, o zapadalności jednego roku i dwóch lat. W pierwszym miesiącu oszczędzania oprocentowanie ma wynieść odpowiednio 5,25% oraz 5,5% w skali roku.

Warto tutaj też dodać, że obligacje to ciekawa opcja także dla osób, które chcą zainwestować niewielkie kwoty. Aby rozpocząć oszczędzanie, wystarczy kupić jedną obligację za 100 złotych.

Inwestycja w akcje

Akcje to zdecydowanie jeden z najbardziej ryzykownych instrumentów finansowych, ale przy tym bardzo dużo możliwości. Trzeba pamiętać o tym, że wraz z rosnącym ryzykiem wzrasta szansa osiągnięcia wysokiej stopy zwrotu. Przemyślane zakupy na giełdzie mogą ochronić kapitał przed inflacją, a nawet ją wyprzedzić. 

Tutaj warto wziąć w pierwszej kolejności spółki dywidendowe, które w czasach malejącej wartości pieniądza są jedną z najatrakcyjniejszych opcji. W tym wypadku nasz zysk nie jest uzależniony jedynie od kursu danej spółki, ale zaliczamy do niego także regularne wypłaty dywidend, czyli udziału w zyskach. 

Dla początkujących dobrym sposobem na rozpoczęcie przygody z grą na giełdzie będą fundusze dywidendowe tworzone głównie pod kątem dobrze prosperujących spółek regularnie dzielących się z akcjonariuszami swoimi zyskami.

Waluty obce

W obliczu aktualnie trwającego konfliktu w Ukrainie jedną z najpopularniejszych metod ochrony kapitału jest inwestowanie w waluty obce. Nie mamy tutaj jednak dość ryzykownych kontraktów terminowych i tradingu na międzynarodowej platformie wymiany walut Forex, a klasyczne lokowanie oszczędności w tak zwanych bezpiecznych walutach. Najczęściej wybierane waluty to dolar amerykański, euro oraz frank szwajcarski. 

Tutaj pamiętać trzeba o tym, że rozpatrując inwestycję w waluty obce jako sposób na ochronę kapitału przed inflacją i spadkami wartości złotówki, kluczowym aspektem jest wybór właściwego momentu zakupu. 

Złoto i srebro

W czasach szalejącej inflacji oraz niepewnej sytuacji geopolitycznej inwestowanie w złoto i srebro uchodzi za jedną z bezpieczniejszych opcji. Czy słusznie? Przede wszystkim należy sobie zdawać sprawę z tego, że inwestycja w surowce zawsze nosi znamiona pewnego ryzyka i zamiast uruchomić kapitał przed inflacją, może przynieść stratę. Plusem takiego rozwiązania jest to, że w przeciwieństwie do inwestycji w akcje, surowce nie są aż tak narażone na nagłe zmiany kursów. Z drugiej jednak strony oznacza to, że złota i srebra nie zaliczamy do inwestycji dających szybki i spektakularny zysk. 

Zwłaszcza w aktualnej sytuacji pamiętać trzeba o tym, że złoto reaguje na inflację i sytuację geopolityczną. Widzimy to, chociażby po znacznym wzroście ceny złota z lutego tego roku. Srebro w ujęciu rocznym wciąż jest na minusie, ale ostatnie wzrosty mogą być dobrym sygnałem, który zachęca do ulokowania w nim części oszczędności.

Podsumowanie

Jak chronić oszczędności przed inflacją? Kluczem w minimalizowaniu jej negatywnych skutków oraz wypracowaniu ewentualnego zysku, jest powtarzane jak mantra słowo „dywersyfikacja”. Każdy z wyżej opisanych sposobów pomnażania oszczędności cechuje się innym ryzykiem inwestycyjnym i co ważne odmienną stopą przewidywanego zwrotu. Dlatego też zdecydowanie najlepszą strategią będzie podzielenie posiadanego kapitału i stworzenie portfela inwestycyjnego dopasowanego do stanu naszej wiedzy i doświadczenia, ilości kapitału, a także akceptowalnego poziomu ryzyka. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.